Strona japońska coraz bardziej wątpi w możliwość kompromisu z Koreą Południową w sprawie spornego terytorium położonego na Morzu Japońskim. Po ostatniej dyskusji w Seulu z Wiceministrem Spraw Zagranicznych i Handlu, Yu Myung Hwanem, zastępca Ministra Spraw Zagranicznych, Shotaro Yachi przyznał, że: „Rozmowy są toczone w wyjątkowo ciężkiej atmosferze”.
Jednakże, obydwaj politycy zobowiązali się kontynuować rozmowy w niedzielę. Przedmiotem sporu jest japoński plan „Obrony Wybrzeża”, zgodnie z którym Japonia miałaby zbadać dno morskie w pobliżu wysp tworzących Takeshimę. Celem jest stworzenie nowej mapy jeszcze przed międzynarodową konferencją poświęconą geografii morskiej, która ma się odbyć w czerwcu w Niemczech.Korea Południowa, która także rości sobie prawo do wysp (nazywanych po koreańsku Tokto), wysłała okręty do obrony czegoś, co nazywa swoją „strefą gospodarczą” i ostrzegła, że będzie przechwytywać każdą jednostkę pływającą, która ją przekroczy. Dwa zakotwiczone w porcie Sakaiminato (pref. Tottori) statki badawcze Japońskiej Straży Przybrzeżnej czekają na wyniki rozmów dyplomatycznych. W piątek, zarówno Japonia jak i Korea Pd. wykazywały oznaki, że zależy im na dojściu do porozumienia.
W piątek Minister Spraw Zagranicznych, Tarō Asō oświadczył, że Japonia mogłaby przełożyć pomiary, gdyby Korea zaakceptowała japońskie nazewnictwo na obszarze Morza Japońskiego. Japoński rząd przypuszcza, że na konferencji w Niemczech Seul zaproponuje zmianę nazw japońskich na koreańskie.
Tego samego dnia, w reakcji na powyższą propozycję, jeszcze przed spotkaniem z Yachi, wiceminister Yu przyznaje w wywiadzie, że sugestia ministra Asō rodzi nadzieję na kompromis. „Nigdy nie twierdziliśmy, że mamy zamiar złożyć taki wniosek na czerwcowej konferencji. (…) Cała sprawa wydaje się efektem przesadnej reakcji strony japońskiej” – oświadczył Yu. Przed wylotem do Seulu, na lotnisku Haneda Yachi z kolei mówił dziennikarzom: „ Pomimo, że nie mam pojęcia, jak zakończy się cała sprawa, żywię nadzieję na przeprowadzenie szczerych rozmów w spokojnej atmosferze”.
„W zależności od wyniku rozmów zdecydujemy, czy nie lepiej zrezygnować z planu badań [dna morskiego]” – przyznał Minister Spraw Zagranicznych, Tarō Asō.
Jednakże, w tym samym czasie koreański wiceminister oświadczył, że „Początek negocjacji należy traktować jako równoznaczny z rezygnacją z planu badawczego.”
Wypowiedzi strony koreańskiej sprawiają, że mało kto w japońskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych wierzy w możliwość kompromisu.
Premier Koizumi oświadczył, że oczekuje podejmowania dalszych wysiłków w negocjacjach.
Asahi Shimbun